Najlepsze pomysły rodzą się niespodziewanie

Najlepsze pomysły rodzą się niespodziewanie

Jestem mamą. 16 tygodni temu urodziłam syna. Mamą zaczęłam się czuć począwszy od dnia, kiedy zobaczyłam dwie kreseczki na teście ciążowym. To już w sumie wiele miesięcy ogromnej miłości. Nowa rola dodała mi siły i pewności siebie. Dodała spokoju i cierpliwości, dzięki którym lepiej radzę sobie ze swoimi emocjami oraz jestem w stanie udźwignąć różne emocje mojego syna i pomóc mu przetrwać trudne chwile związane z rozwojem. Bo taki rozwój niemowlęcy to nie przelewki. Ten biedny mały człowiek wszystko przeżywa po raz pierwszy. Nie zna jeszcze siebie, nie potrafi się komunikować, więc to wszystko, co widzi, słyszy i czuje musi go napawać przerażeniem. Od tego jestem ja, mama, żeby przedstawić mu ten świat w ciepłych kolorach.

W sumie jednak nie o tym chciałam pisać… Pomysł na tego bloga powstał dzisiaj, zupełnie nagle, podczas cotygodniowych zakupów w Rossmanie. Przyszedł mi do głowy gdzieś między mydłami a szamponami. Wpadł i już. Podobne pomysły kiełkowały już kiedyś w mojej głowie, ale po raz pierwszy zobaczyłam to tak wyraźnie. Chcę pisać o kobiecości. To ma być blog dla kobiet, które są matkami lub planują nimi być, a jednocześnie czują potrzebę bycia sobą, nadal tą samą osobą, która kiedyś nie była matką, nie była nawet w ciąży. Dla tych kobiet, które między czytaniem bajek, gotowaniem i zakupami lubią znaleźć czas wyłącznie dla siebie.

Jestem nie tylko mamą. Jestem kobietą, która lubi siebie, lubi swoje ciało, lubi się podobać. Wzbogacona o doświadczenia macierzyństwa, czuję się bardziej pewna siebie. Jestem kobietą, która nadal kocha wysokie obcasy, choć chwilowo ich nie zakłada (żeby nie wywalić się na śniegu z dzieckiem zawiązanym w chuście). Nadal zdarza mi się obejrzeć za atrakcyjnym mężczyzną mijanym na ulicy. Bardzo lubię czuć się piękna. Codziennie nakładam makijaż i układam włosy. Lubię czuć się świeżo i atrakcyjnie. Po zakończonym połogu wzięłam się ostro za ćwiczenia. Co drugi dzień ćwiczenia aerobowe (dzięki Ci, Boże, że te 5 czy 10 lat temu przypadkiem kupiłam Shape z płytą z ćwiczeniami „bikini – body”), co drugi lżejsze ćwiczenia body isolation (salsowe) i rozciąganie. Niby dlaczego będąc mamą nie mogę mieć pięknego i ponętnego ciała (a przynajmniej chcieć mieć)?

Jestem kobietą, która szuka wokół siebie inspiracji i chce się czuć szczęśliwa i spełniona – także poza macierzyństwem. Interesuje mnie muzyka, moda, książki, kino. Jak każda kobieta potrzebuję od czasu do czasu wyjść z domu bez dziecka, kupić sobie coś ładnego do ubrania, poczuć się pięknie, spotkać się ze znajomymi czy nawet napić się piwa… Czy to wszystko czyni mnie złą matką? Czy zostając mamą kobieta musi być skazana na to, że zawsze już będzie miała beznadziejną fryzurę, poplamione ubranie i będzie się czuła nieatrakcyjna jako kobieta oraz jako człowiek dla osób spoza kręgu matek?

Ten blog będzie miejscem, w którym zamierzam dzielić się swoimi inspiracjami oraz przemyśleniami związanymi z codziennymi przygodami. Ktoś może pomyśleć – a co ciekawego może przeżywać matka przebywająca na urlopie macierzyńskim? Otóż wszystko zależy od tego, jak spoglądamy na świat. Tak naprawdę cała sztuka polega na tym, żeby cieszyć się drobiazgami i dostrzegać te wszystkie fantastyczne rzeczy w szarej rzeczywistości. Zapraszam do oglądania, czytania i słuchania.

2 Responses »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *