Tag Archives: ciasta

Wypieki, czyli o tym, jak odnalazłam sernik idealny i pomogłam zjeść maskę Spidermana

Wypieki, czyli o tym, jak odnalazłam sernik idealny i pomogłam zjeść maskę Spidermana

Kochani, aby przegnać paskudny klimat poprzedniego wpisu, wrzucam na początek piosenkę z jednej z moich pierwszych kaset, jedną z pierwszych piosenek, które pokochałam, które nuciłam i do których tańczyłam jako mała dziewczynka. Piękny wokal, fajny bit, no i ten chłopak z teledysku 😉

Chciałabym dziś również podzielić się swoimi dwoma ostatnimi dokonaniami kulinarnymi. Od dawna marzyłam o tym, aby samodzielnie upiec sernik idealny (czyli jednocześnie trochę kremowy i trochę sypki, słodki, ale nie za bardzo, wiecie, taki w punkt). Jak zwykle z pomocą przyszedł mi blog Moje Wypieki, który odwiedzam już od lat i którym bardzo często znajduję inspiracje kulinarne. Tym razem sięgnęłam po przepis na Sernik na Herbatnikach. Nie będę tutaj wrzucać przepisu, bo ten pani Doroty jest doskonały. Dodam tylko kilka ważny komentarzy od siebie. Do wypieku swojego sernika użyłam gotowego zmielonego i słodzonego twarogu Łowicz. Twaróg ten zawiera też masło w sobie, więc oryginalny przepis zmodyfikowałam, dodając po prostu nieco mniej masła i cukru niż widnieje w przepisie. Bardzo ważny jest także sposób pieczenia – ja zdecydowałam się na upieczenie sernika w kąpieli wodnej (w większej blaszki wlałam wodę, potem włożyłam właściwą blaszkę z ciastem), blaszkę wyłożyłam folią aluminiową, którą przykryłam sernik także od góry. Tylko brzegi blachy nasmarowałam od środka masłem. Ponadto ważna jest temperatura, w której pieczemy sernik. Nie może być zbyt wysoka. Dlatego ja w moim gazowym piekarniku piekłam sernik na poziomie 4, a pod sam koniec zmniejszyłam do 3. No i wyszło mi prawdziwe cudo. Nie spodziewałam się takiego efektu. Nie byłabym sobą, gdybym nie podała tej pyszności z bitą śmietanką. Szczerze polecam ten przepis. Aha, zanim upieczecie, warto zapoznać się z poradami pani Doroty dotyczącymi sernika perfekcyjnego. A oto efekt:

serniczek

A drugi wypiek to – już standardowo – tort urodzinowy dla mojego Synka, który jest wielkim fanem superbohaterów Marvela, a w szczególności Spidermana. Dlatego w tym roku musiał być tort ze Spidermanem. Na figurkę czasu mi nie wystarczyło (ani lukru), dlatego pozostałam przy masce i pajęczynie. Oczywiście, tort zniknął w ciągu piętnastu minut 🙂

Spiderman

Przepis na tort znacie z poprzednich lat (BISZKOPT oraz KREMY ). Tym razem jednak nie użyłam ani karmelu ani masy budyniowej, tylko zrobiłam lekki krem na bazie bitej śmietany. Dzięki temu tort był mniej słodki i dużo smaczniejszy.

Pozdrawiam Was słodko, Drogie Mamy i Nie Tylko Mamy!