Tag Archives: zupy

Andrzejkowo, czyli rosół i waga słoniowa

Andrzejkowo, czyli rosół i waga słoniowa

Kochani, na początek piosenka, nieśmiertelna Aretha i wspaniały George Michael w jednym kawałku:

Ostatnio słucham tego każdego ranka i jakoś trochę mi lepiej.

Wiecie co, przyznam się Wam szczerze… Pierwszy raz, oprócz czasu ciąży, moja waga przekracza 70 kg. Zawsze ważyłam maksymalnie 60. Zbliżam się do swojej wagi ciążowej, czyli w moim odczuciu – słoniowej. Połowa z tego to mięśnie wyrobione przez zumbę, a druga połowa, niestety, tłuszcz. Ludzie mówią – wyglądasz pięknie, masz gęste, lśniące włosy. Ja wiem – są włosy, jest cycek, jest pupa, jest seksapil. Niestety ja, dawniej nastolatka z zaburzeniami odżywiania, mam nadal mocno kopnięty body image.

O, tak wyglądałam, jak miałam 17 lat.

20131130_224517

Zawsze wolałam siebie filigranową, zwiewną. No, ale coś za coś, piękne włosy i seksapil albo filigranowe nóżki i kaloryfer na brzuchu. Teraz kaloryfer pewnie jest, ale mocno pokryty tłuszczem. Zapomniałam dodać, że mimo tygodnia zdrowego, dietetycznego żarcia, moja fałdka i słoniowy tyłek mają się świetnie. Wytrwałam cały tydzień, jedząc wyłącznie domowe jedzenie. Zamierzam nadal trzymać się tego postanowienia, może w końcu doczekam się jakichś efektów. Na razie obrastam. Aha, i jeszcze na dokładkę w piątek się rozchorowałam 😀 Mam czerwony nos i czuję się, jak groch przy drodze. Na szczęście jest weekend i nie robię nic. Wyleguję się obrastając, jem obrastając i zdrowieję obrastając. W piątek jednak starałam się ogarniać.

IMG_2034

Jeśli ktoś z Was też jest chory, to polecam ugotować sobie gar rosołu. U mnie cały dom rosołem pachnie. Przepisu nie polecam wegetarianom 😉 Sojowego rosołu tutaj nie opisuję…

Smacznego, a ćwiczenia będą jak wyzdrowieję 😉

ROSÓŁ NA GRYPKĘ

Przepis na średniej wielkości garnek (taki standardowy z Ikei)

Składniki:

– dwa udka z kurczaka

– dwa skrzydełka z kurczaka

– kawałek wołowiny (ok. 100 – 150 g)

– włoszczyzna (3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek pora)

– ziele angielskie (dwie kulki)

– listek laurowy

– sól i pieprz

– 1 kostka rosołowa (opcjonalnie)

Sposób przygotowania (paskudnie prosty)


Do średniej wielkości garnka wlewamy wodę, zagotowujemy, wrzucamy kostkę rosołową. Wkładamy mięso,gotujemy chwilę i pozbywamy się gromadzących się szumowin. Kiedy rosół zacznie być czysty, dodajemy obrane warzywa i wszystkie przyprawy. Wszystko gotujemy kilka godzin (nawet ok. 3 – 4, w zależności od wielkości garnka) na małym ogniu pod przykryciem, pilnując, aby woda się nie wygotowała. Jak już się zupa ugotuje, dodajemy (według uznania) makaron jajeczny, ryż etc.

Rada ogólna: można dodawać wszelkie rodzaje mięsa – podobno im więcej, tym lepiej. A już najlepiej dodać kawałek gęsiny lub mięsa kaczki.

Smacznego!

P.S. Nie robiliśmy wróżb, bo zapomnieliśmy kupić wosku/świeczek. Szkoda, odbijemy sobie za rok 🙂

Szparagowypas

Szparagowypas

Na początek jeden z moich ulubionych, nieco dziwnych, bardzo retro kawałków. I ten głos Angeli…

Uwielbiam szparagi, zwłaszcza białe. Lubię je za to, że są zdrowe, sycące, pyszne i strasznie łatwe w przyrządzeniu. Kupiłam ostatnio na bazarze szparagi i zamarzyła mi się zupa – krem. Ruszyłam więc w poszukiwaniu przepisu, przejrzałam kilka i ostatecznie zrobiłam tę zupę po swojemu – wyrzucając cebulę (bo powoduje u mnie odruch wymiotny) i upraszczając jak się da.

Oto przepis:

ZUPA KREM Z BIAŁYCH SZPARAGÓW

Składniki:

– pęczek białych szparagów

– 4 szklanki wywaru z warzyw (lub 4 szklanki wrzątku + 2 kostki rosołowe – za to rozwiązanie pewnie super – mamusie wytargałyby mnie za uszy)

– 1 łyżka masła

– kubek śmietanki 18%

– 2 żółtka

Sposób przygotowania:

Najpierw trzeba przygotować bulion/wywar. Zróbcie to, jak chcecie, końcowy efekt się liczy, czyli słonawa woda po wykąpanych warzywach 🙂 W międzyczasie obierzcie szparagi. Trzeba odciąć końcówki i obrać cienko – od główki w dół. Nie wiem, jakie znaczenie ma kierunek, ale ponoć ma, więc dyskutować nie będę. Obrane szparagi pokroić na 3 części każdy. W rondelku roztopić masło, dolać szklankę bulionu, wrzucić szparagi i dusić do miękkości. Takie rozmiękczone szparagi zmiksować, dodać do reszty bulionu i gotować razem przez chwilę (5 – 10 minut). Zdjąć z ognia, chwilę odczekać. Do śmietany dodać żółtka, wymieszać ze sobą. Do zupy szparagowej (zdjętej z ognia!) powoli dodać śmietanę z żółtkami. Podawać z grzankami.

Smacznego!

Nietylkomama jedynie je dynie

Nietylkomama jedynie je dynie

Dziś, między doskonaleniem swoich umiejętności związanych z jazdą samochodem, czytaniem książek i jedzeniem, zasłuchuję się w ten oto kawałek, znany mi już od lat ze ścieżki dźwiękowej do filmu Davida Lyncha „Zagubiona autostrada”:

http://www.youtube.com/watch?v=4zheEkjHX4A&feature=related

Wieczór zapowiada się spokojnie, bez szaleństw, bez niezwykłych wydarzeń. Mam w planie zrobić zupę – krem z dyni. Za przepis bardzo dziękuję AH 😉

Przepis pochodzi z bloga DOMI W KUCHNI, poniżej przedstawiam go w wersji nieco przeze mnie zmodyfikowanej:

ROZGRZEWAJĄCA ZUPA Z DYNI

Składniki:

– 1 kg dyni
– 1-2 cebule (w zależności od potrzeb i upodobań)
– 3 łyżki masła
– 1 szklanka wywaru z mięsa
– świeżo starty imbir (absolutna konieczność – wówczas zupa jest cudownie rozgrzewająca)
– śmietanka 18% (opcjonalnie! moim zdaniem bez śmietany jest o wiele lepsza)
– 2 kajzerki lub kawałek chleba, oliwa z oliwek, ew. suszony czosnek (na grzanki)

Sposób przygotowania:

UWAGA od Nietylkomamy: poprzedniego dnia ugotować wywar z mięsa (dowolnego) oraz obrać i pokroić dynię.

Na dużej i dosyć głębokiej patelni roztopić masło i wrzucić pokrojoną cebulkę. Kiedy cebula się zeszkli, dodać oczyszczoną z pestek i pokrojoną w kostkę dynię. Dusić wszystko chwilę razem i podlać szklanką wywaru, gotować około 10 minut, a gdy już dynia będzie całkiem rozgotowana, zmiksować wszystko blenderem. Doprawić solą i pieprzem, a jeżeli zupa jest za bardzo gęsta, dolać jeszcze wywaru do uzyskania pożądanej konsystencji. Na sam koniec dodać łyżkę (lub więcej ;-)) startego świeżo imbiru i jeszcze chwilkę miksować.

Można dodać śmietanki, ale ja nie polecam…
Podawać z grzankami podsmażonymi na patelni z oliwą i czosnkiem.

Smacznego!